Stanowisko Komitetu Ochrony Praw Dziecka ws. obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo łowieckie

Stanowisko Komitetu Ochrony Praw Dziecka ws. obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo łowieckie

Stanowisko Komitetu Ochrony Praw Dziecka ws. obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo łowieckie, która umożliwi – za zgodą rodziców lub opiekunów – udział dzieci w polowaniach  (druk nr 49 ma być procedowany na posiedzeniu Sejmu w dniach 15-16 kwietnia br.)

Stanowczo sprzeciwiamy się udziałowi dzieci w polowaniach. Żadna tradycja, w tym tradycja polskiej rodziny myśliwskiej, przy całym szacunku dla niej, nie może dopuszczać i zakładać emocjonalnego krzywdzenia dzieci. Polowanie nie jest miejscem na miarę etapów rozwojowych dziecka – ani dla małego, ani dla średniego, dorastającego czy nastolatka. Chronimy dzieci przed treściami pornograficznymi, przemocą czy obrazami o charakterze agresywnym – powinniśmy do katalogu tych zagrożeń koniecznie dołączyć ochronę dzieci przed udziałem w polowaniach.

Udziałowi dzieci w polowaniach mówimy stanowcze „NIE”, ponieważ konstrukcja psychiczna dzieci jest nieprzygotowana do zmierzenia się z różnymi faktami dotyczącymi polowań. To są zbyt silne bodźce wzrokowe, węchowe i słuchowe, a wszystko razem jest niewytłumaczalne i powoduje u dziecka bardzo silny stres, który ma charakter stresu pourazowego, czyli takiego, jaki mają żołnierze wracający z misji wojskowych, choć jadą tam jako przeszkoleni i silni ludzie. Jak się jednak często okazuje, wracają psychicznie pokiereszowani – wymagają terapii i leczenia. Dzieciom, na miarę ich wieku, funduje się właśnie taki stres pourazowy.

Dziecko jest człowiekiem już, tu i teraz – jak przekonywał Janusz Korczak – i powinniśmy, jako dorośli szanować dziecięcą podmiotowość, zamiast zawłaszczać prawa dziecka i wymachiwać na oślep pojęciem „władzy rodzicielskiej” – faktycznie ją sprawować poprzez odpowiedzialność rodzicielską i ochronę dzieci przed szkodliwymi wpływami.

Gdy dziecko jest chore na grypę lub ma katar – słuchamy lekarzy, którzy doradzają, co zrobić, aby dziecko było zdrowe. W przypadku polowań mamy do czynienia z podobną sytuacją – też należy kogoś posłuchać. Eksperci mówią jasno: wrażliwą, kształtującą się psychikę dziecka trzeba chronić, zapewniając mu poczucie bezpieczeństwa i właściwe warunku do rozwoju emocjonalnego i psychicznego. Nie fundujmy dzieciom traumy, świat przyrody mogą poznawać bez konieczności przyglądania się, jak dorośli zabijają zwierzęta łowne.

Mirosława Kątna
Przewodnicząca Zarządu Krajowego
Komitetu Ochrony Praw Dziecka

Powrót